Szukaj

Translate

sobota, 25 czerwca 2016

Gimnazjum - moja krótka historia

Witajcie, nareszcie mamy wakacje i w końcu mogę wypowiedzieć dwa upragnione od trzech lat słowa, skończyłam gimnazjum!!! YAAASSS, nie macie pojęcia jak długo na to czekałam. Te trzy lata były dla mnie strasznie ograniczające. Momentami dusiłam się w tej szkole i jak większość uczniów popadałam w rutynę, tyle że mnie ona śmiertelnie przytłaczała. Teraz, 25 czerwca 2016, nadszedł czas, aby to wszystko podsumować... Zapraszam do czytania.


Trzy lata temu pełna pasji, rządna przygód, zawsze uśmiechnięta, przyjazna, ale zarazem asertywna, arogancka i szczera do bólu dziewczyna przekroczyła progi gimnazjum. Otaczało ją grono wspaniałych przyjaciół, których kochała całym sercem i mimo że dla większości ludzi była wredna, za przyjaciół była gotowa poświęcić wiele.

2013

Niestety, przyjaciele wylądowali w innej szkole. Ona miała przy sobie przyjaciółkę, która przyjaciółką się nie okazała.
*Okej, czas zmienić sposób narracji* 
 Kiedy zdobyłam nowych znajomych, zyskałam jakiś szacunek, przyjaźń... Rzekoma przyjaciółka zaczekała aż osiągnę to, czego chcę, a potem ona odbierając mi wszystko po kolei, znajomych, szacunek, pewność siebie, radość, odwróciła się ode mnie w najgorszy z możliwych sposobów. Wydawałoby się, że zostałam z niczym. Nic bardziej mylnego, w przeciwieństwie do niej, została mi moja osobowość. Gdzieś w głębi tej zagubionej dziewczyny, siedziała mała istotka, podpowiadająca, że jeśli nie będzie sobą, będzie nikim.


2014


Mimo, że porządnie upadłam, długo leżałam, podniosłam się! Nie było tak, jak na początku gimnazjum, ale było dobrze. Hejty nie ustawały, ale nauczyłam się radzić sobie z nimi. Muszę przyznać tylko jedną rzecz, mimo że na mojej twarzy był nienaruszony uśmiech, serce było lekko poszarpane i zagubione. Nigdy nikomu o tym nie powiedziałam. Nie należę do osób, które dzielą się uczuciami ( tak, wiem co pisałam w poprzednim poście). Nie poddałam się i zaczęłam odzyskiwać zaufanie znajomych. Dwie osoby, które wcześniej bezpodstawnie na mnie najeżdżały, zaczęły ,,pomagać mi'' w pewnej sprawie, ale szybko to się skończyło, bo dawna, rzekoma przyjaciółka, opowiedziała im kolejne, jak najbardziej fikcyjne plotki na mój temat. Wydawałoby się, że po tym upadku już się nie podniosę, ale nie zapominajcie, że jestem sobą i zawsze mam asa w rękawie.

2014
2015


Przetrwałam pierwszą klasę. Później druga nie stanowiła najmniejszych problemów, odzyskiwałam utraconych znajomych, zdobywałam nowych. Wszystko było idealnie, tyle że w międzyczasie pojawiły się problemy miłosne, przez które długo przechodziłam, ale nigdy nie stawiałam ich na pierwszym miejscu. Mimo że naprawdę kochałam jedną osobę, nie mogłam tego pokazać ,,helouu jestem bezuczuciową suką''. Whatever.  Nadszedł ostatni rok gimnazjum i moja pewność siebie wróciła z potrojoną siłą. Księżniczka odzyskała koronę. 

2016


Co najważniejsze miałam przyjaciół, którym nie mówiłam co się dzieje, ale oni zawsze przy mnie byli. Nieważne jak z czasem wredna się dla nich stawałam, wiedzieli, że nigdy nie zostawiłabym ich, gdyby mnie potrzebowali, oni też mnie nie opuścili. Byli ze mną przez cały czas i za to ich kocham.
Podziękowania należą się też jednemu chłopakowi, który wszystko naprawił. Dopiero dostrzegłam jak wiele i w jak wielu  sytuacjach mi pomógł. Nigdy mu nie podziękowałam i nie wiem czy kiedykolwiek będę miała okazję, ale zawsze był dla mnie jedną osobą z tych nieosiągalnych, z tych, którzy są ponad mną.

Gimnazjum. Czasy kiedy ,, głodny tłum modlił się bym spadł'', właśnie dobiegły końca. A wy, pamiętajcie, że nawet kiedy upadniecie najniżej jak tylko możliwe, nie zapominajcie kim jesteście, znajcie poczucie własnej wartości i nie poddawajcie się!

Te trzy lata nie były kompletnie przegrane. Nawet smutna ja, to jednak ja i nie obyło się bez przypałów. Dziewczyna z 1 klasy gimnazjum na zakończeniu powiedziała mi piękne słowa, pozwólcie, że zacytuję: ,, Twój głupawy śmiech mury tej szkoły zapamiętają na zawsze'', wzruszyłam się słysząc to. Mimo ciężkiego pierwszego roku, były chwile i osoby, których nigdy nie zapomnę.

Love xx Ulka 

PS : Zapomniałam wspomnieć o okropnej atmosferze, która panowała w szkole, o niesprawiedliwych nauczycielach i fałszywych ludziach na każdym kroku :))) 

26 komentarzy:

  1. udanych wakacji! ;)

    nowy post, zapraszam:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam cały post, ponieważ jego poczatek mnie zainteresował i musiałam przeczytać do końca. Wiele przeszłaś, dużo wycierpiałaś, "przejechałaś" się na ludziach..poznałaś "prawdziwe" oblicze rzekomej przyjaciółki, bo jak się okazało jest fałszywa i wcale nie zasługuje na tak wielkie miano, do tego sprawy miłosne..ah..Mimo wszystko nie poddałaś się, chociaż było naprawdę cieżko. Masz dużo silnej woli, pewności siebie...no i bardzo dobrze, pokazuj to wszystkim, pokazuj nadal siebie, taką jaka jesteś..Każdy z nas powinien być sobą, ponieważ wtedy mamy pewność że otaczamy się ludźmi wartościowymi, którzy akceptują, lubią, kochają NAS, a nie kogoś kogo możemy udawać..Życzę Ci lepszej szkoły pod każdym względem...No ale teraz mamy wakacje!! :D Czas relaksu i odpoczynku..a więc udanych wakacji :D Pozdrawiam serdecznie,XOXO
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale piękne słowa, dziękuję ♥ Tobie również udanych wakacji!

      Usuń
  3. Świetny post.
    Z niesprawiedliwymi nauczycielami się zgodzę .
    Pozdrowienia
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Również miałam zamiar dodać takiego posta, bo to naprawdę dobry pomysł!
    Rozumiem Cię doskonale, przechodziłam przez podobne rzeczy
    Trzymaj sie, udanych wakacji! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zobaczę taki post w Twoim wykonaniu ;)
      Dziękuję, tobie również udanych wakacji ♥

      Usuń
  5. Musiałaś wiele wycierpieć.. Trzymaj się i powodzenia w dalszych sukcesach! typoweblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. czytam i myśle sobie;opisujesz moje zycie hah:) mam dokładnie taką samą sytuacje tylko ze jestem starsza. fałszywi przyjaciele, zła atmosfera w szkole..a ja mam wywalone na wszystko, 'zimna suka',mimo ze przez wiekszośc lubiana to zawsze czułam się źle..mialam wszystkich dość
    teraz .. musiałam 'wybrac' osoby ktore nie sa tak fałszywe, poznac nowe ..i zaczynam od nowa :) mam nadzieje ze nie natrafisz juz na takich 'falszywych przyjaciół' i spedziesz te wakacje bardzo miło, ps.jestes bardzo ładna ;*
    pozdrawiam :) XX
    kariaxv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny a przede wszystkim szczery post. Ja za rok kończę gimnazjum, zastanawiam się czy nie napisać podobnego podsumowana, jak u Ciebie :D
    Po zdjęciach widać, że bardzo się zmieniłaś!
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwsze - dziewczyno jesteś mega śliczna! Po drugie - naprawdę świetny i szczery post, sama planuję napisać coś podobnego, gdyż gimnazjum (hip hip hurra) też nareszcie skończyłam! I po trzecie - mega mi się tu spodobało i napewno będę zaglądać dużo częściej!
    http://myprivateouterspace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przetrwałąś? Przetrwałaś! Dałaś radę i możesz być z siebie dumna. Życzę większego szczęścia teraz :)

    Może wpadniesz na relację z procesu przekształcania się mojego bloga z zwykłej strony na podróżny pamiętnik :) Kreta + Santorini = Grecja 2016

    Pozdrawiam cieplutko
    Julka.bb

    OdpowiedzUsuń
  10. Straaasznie zazdroszczę Ci, że skończyłaś gimnazjum. Ja dopiero je zaczęłam i ide po wakacjach do 2 klasy. Jestem teraz w podobnej sytuacji, jak ty byłaś kiedyś, ale mam nadzieję, że i moja historia zakończy się happy endem
    http://nicniejesttakiesame.blogspot.com
    Ps. Świetny blog, obserwuję, żeby być na bierząco

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety ludzie w tych czasach są mega dwulicowi.
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Również skończyłam teraz gimnazjum i miałam podobną sytuacje :3
    Świetny post i blog :D
    Zapraszam do mnie http://bleedingoutforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobrze napisany post! Życzę Ci żebyś teraz na swojej drodze spotykała tylko najlepszych ludzi! Udanych wakacji i trzymaj się ;) Tak wgl to śliczna dziewczyna z Ciebie! :)

    http://melodzia.blogspot.com/

    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. "jak zmusisz się by wstać
    zapomnisz, że upadłeś" :)


    zapraszam do siebie po szczyptę inspiracji : https://alekli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Każdy z nas upada. Najważniejsze jest to, żeby po tym upadku powstać. Tobie się to udało, wiec gratuluję!
    Przyznam szczerze bardzo miło mi się czytało tego posta i uważam, że może on dawać nadzieję wielu osobom.
    x-lauraxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Poczułam się staro... ja gimnazjum skończyłam z osiem lat temu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja gimnazjum kończę dopiero za rok i w sumie...sama nie wiem czy się cieszyć czy nie. Przeczytałam cały post z ogromnym zainteresowaniem ale powiem szczerze, że pojęcia nie mam jak skomentować a jednak jakiś ślad po przeczytaniu zostawić wypada (wiem jak to cieszy!). Mam nadzieję, że szkoła średnia będzie dla Ciebie znacznie lepsza. Swoją drogą - wyładniałaś, bardzo!!!

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/
    Blog się spodoba? Zaobserwuj!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasy gimnazjum bywają nieco trudne, sama też w tym roku wyszłam z gimnazjum i mimo ze nauczyciele byli świetni a ludzie wokół naprawdę nie tacy źli jak mi się wtedy wydawało, to jednak cieszę się ze już wyszłam. Ciekawie piszesz :) pozdrawiam, powodzenia w szkole i udanych wakacji ;*
    www.ruudegirls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Najważniejsze jest to, żeby nigdy nie stracić własnej osobowości i bez względu na to, co powiedzą inni, być sobą. Świetny post! Z chęcią będę zaglądać tu częściej. Obserwuję :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie - http://magda-ola.blogspot.com/2016/05/what-will-they-think-about-me.html

    OdpowiedzUsuń
  20. My już skończyłyśmy gimnazjum, ale były to ciekawe czasy pełne przygód :) udanych wakacji i interesujący wpis! :)
    liczymy, że zajrzysz też do nas: http://podhalanskieblogerki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń