Szukaj

Translate

środa, 4 maja 2016

Samookaleczanie. Odwaga czy głupota?

Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z postem, który wydaje mi się, może zostać przez niektórych źle odebrany. Wyrażę tutaj swoją opinię o samookaleczaniu i od razu mówię, że to nie będzie na zasadzie, że pogłaszczę po główce osoby, które się tną i powiem, że wszystko będzie dobrze. Nic z tych rzeczy. Jeśli jesteście ciekawi innej opinii o samookaleczniu niż praktycznie większość w internecie, to zapraszam.


Samookaleczanie jakiś czas temu było pewnego rodzaju ,,modą''. Modą, której nigdy nie rozumiałam. Wielu młodych ludzi wstawiało na różne portale społecznościowe zdjęcia swoich blizn po cięciu, zakrwawionych części ciała, licząc na nie wiem, ludzką litość? Dlaczego napisałam ,, ludzką litość''? Pomyślcie, pod takim zdjęciem było miliony komentarzy typu ,, O nie, trzymaj się, jakoś będzie dobrze''. I nie zrozumcie mnie źle, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma problemy, a problemy niektórych są naprawdę poważne, ludzie, szczególnie młodzi jak my, często nie radzą sobie z nimi. Rozumiem. Ale słuchajcie, kiedy mamy prawdziwy problem, jesteśmy na skraju załamania, depresja i te sprawy, czy mamy ochotę upubliczniać nasze problemy, słabości, zdjęcia z zakrwawioną ręką? No chyba nie bardzo. Do czego zmierzam? Osoby, które naprawdę robią sobie krzywdę, z powodu okropnych problemów, wstydzą się tego i zazwyczaj nie mają głowy to tego, ale wstawiać swoje cięcia na aska i liczyć lajki. No słuchajcie taka jest prawda. Osobiście, od kilku lat jestem przekonana, że większość nastolatków okalecza się, ponieważ taka jest moda. Sądzę, że wybrali sobie najłatwiejsze odejście od problemów, które załapali gdzieś tam w internecie.
Szczerze się przyznam, że jakieś 2 lata temu sama miałam myśli o cięciu się, ale to było naprawdę chwilowe. Taka myśl przychodziła i dosłownie za sekundę znikała, bo w głowie zaraz odezwał się jakiś głos : KURDE DZIEWCZYNO OGARNIJ SIĘ, JESTEŚ SILNA I NIE MOŻESZ SIĘ PODDAĆ. TO JEST OSTATECZNE WYJŚCIE,  TWOJE GŁUPIE, GIMBUSIARSKIE PROBLEMY KIEDYŚ MINĄ.
Wiecie co? Wszystko minęło. Mimo, że wtedy naprawdę poważnie dotknęło mnie kilka rzeczy, dałam radę i jestem tą pozytywną dziewczyną z wiecznym uśmiechem, która ,,reklamuje'' optymizm i pozytywne nastawienie do życia. Udało mi się i wierzę, że osobom, które się tną z pewnością też się to uda. Tylko problem w tym, że w tych czasach ludzie lubią jak ktoś się nad nimi użala, lituje.
Podsumowując, według mnie cięcie się jest mega słabe i typowo gimbusiarskie. Jeżeli Ty, tak właśnie Ty się tniesz, przestań! To ani trochę nie jest fajne, a w pewnych momentach jest żałosne. Błagam Cię, znajdź w sobie trochę siły, zdrowego rozsądku. Jestem pewna, że problemy z wielką miłością, wierną od lat przyjaciółką, problemy ze szkolną społecznością, to wszystko nie jest warte ani jednej kropli Twojej krwi. Pomyśl, czy jesteś az tak słaba, że nie potrafisz sobie z tym poradzić? W takim razie, co będzie jak będziesz dorosła? Być może przyjdą problemy, przy których te wyżej wymienione będą niczym, co wtedy zrobisz?
Samookaleczanie. Odwaga czy głupota?
Według mnie totalna głupota. A Ty jak uważasz? Napiszcie mi co o tym sądzicie.

Love xx Ulka

Jak zwykle zapraszam Was na mojego snapa : uciiakk i insta: ulvxx
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz